Wywiad z Guro Benjaminem "Lonely Dog" Rittinerem
Wyrazić siebie samego:
- Jak rozpoczęła się Twoja przygoda ze sztukami walki?
- Jak rozpoczęła się Twoja przygoda ze sztukami walki?
- Moja przygoda ze sztukami walki zaczęła
się w 1984 roku od karate. Potem trenowałem także kilka innych japońskich sztuk
walki, takich jak judo, jiu jitsu. Kilka lat później zająłem się boksem,
tajskim boksem i sanda. Stoczyłem trochę walk w tych stylach.
- Jak zetknąłeś się z Dog Brothers Martial Arts i jak wyglądała Twoja
droga?
- Pierwszy kontakt poprzez kasety video
w 1994 roku. W okolicach 1998 roku miałem swój pierwszy trening z Guro „Crafty
Dog”. Od tamtej pory wielokrotnie trenowałem z nim na seminariach, obozach
treningowych i na prywatnych lekcjach. Pierwszy gathering (walki) miałem w 1998 roku i od tamtej pory staram się uczestniczyć
we wszystkich spotkaniach. W 2002 roku Guro „Crafty Dog” mianował mnie Guro i
od tamtej pory wkładam całą energię, aby rozprzestrzeniać DBMA w całej Europie.
- Dlaczego wybrałeś akurat DBMA?
- Początkowo zamierzałem jedynie
walczyć jako „Dog Brother”. Nie miałem pojęcia, że Guro Marc Denny stworzył też
system walki Dog Brothers. Planowałem doskonalić umiejętność walki i
przygotowywać się do gatheringu.
Właśnie w tym kierunku szkolił mnie Marc. Jednak w tym czasie zagłębiałem się
coraz bardziej w cały system. Odkryłem wtedy, że DBMA ma do zaoferowania
znacznie więcej niż tylko samą realną walkę na kije. Jestem naprawdę zadowolony,
że mogę być tego częścią. DBMA ma dla każdego coś do zaoferowania.
- Na czym polega cała otoczka Dog Brothers i Dog Brothers Martial Arts?
- Na początek należy rozróżnić samo
Dog Brothers od sztuki walki Dog Brothers Martial Arts. Dog Brothers to ludzie,
którzy spotykają się na gatheringu po
to, aby toczyć walki. Te osoby mogą reprezentować przeróżne style walki.
Spotkać tam można ludzi, którzy koncentrują się na poszczególnych klasycznych
stylach walki, ale również takich, którzy trenują różne style i mieszają je. Natomiast
DBMA jest stylem walki, który stworzył i rozwijał, poprzez swoją wiedzę i
nabywane w walkach doświadczenie, Guro Marc Denny. DBMA opiera się przede
wszystkim na filipińskich sztukach walki, ale również na tajskich, takich jak krabi
krabong czy muay thai. Poza tym do DBMA zostało włączonych jeszcze wiele innych
systemów.
- Powiedz coś więcej na temat wpływu innych stylów?
- Tak jak powiedziałem, DBMA bazuje
przede wszystkim na filipińskich sztukach walki (FMA). Największy wpływ mają: Lameco
Escrima, Pekiti Tirsia Kali, Inosanto Blend. Inne to: krabi krabong,
brazylijskie jiu-jitsu, zapasy i wiele innych stylów. Walczymy pojedynczym
kijem, dwoma kijami, palm stickiem, kali tudo (bez broni) i grappling z użyciem
kija.
- Jakie są zatem różnice pomiędzy FMA i DBMA?
- Wiele rzeczy jest takich samych. Dzięki
sposobowi myślenia i znacznemu wpływowi Guro Dana Inosanto, walczymy naprawdę w
pełnym kontakcie. Natomiast dzięki wiecznie poszukującemu Guro Marc Denny
system DBMA jest wciąż otwarty i stale się rozwija. Co ważne, system ten
posiada swoją filozofię i temu poświęcamy dużo miejsca. Głównie zwracamy uwagę na
badanie źródeł ludzkiej agresji. Im więcej się na tym skupiamy, tym więcej znajdujemy
normalnych rozwiązań…
- Czy to prawda, że każdy może trenować DBMA, nawet jeśli nie ma
zamiaru brać udziału w walkach w pełnym kontakcie?
- Naturalnie. DBMA jest stylem dla
każdego, ale oczywiste jest, iż nie każdy musi brać udział w takich walkach. Większość
trenujących DBMA to ludzie, których nazywamy „praktykującymi”, ponieważ walka
na gatheringu jest dość istotną
częścią tego stylu. Jednak mamy znacznie więcej do zaoferowania. Program
szkolenia dla praktykujących zawiera w sobie także elementy odbierania broni,
samoobrony i walki bez użycia broni. System nadaje się dla każdego, kto dba o
formę, trenuje samoobronę oraz zapewnia rozwój duchowy.
- Czy DBMA prowadzi jakieś rankingi?
- Nie ma żadnego rankingu. Co prawda przygotowałem specjalny
program dla praktykujących i mogę przeprowadzić dla nich testy, jeśli tego
sobie życzą, ale generalnie odchodzimy od idei zdobywania pasów itp. Naszym
zdaniem zabierają one coś z ducha nauki dla samego siebie. Jedyną formą
rankingu są różne tytuły dla naszych trenerów.
- Co to jest “Dog Brothers
Gathering of the Pack”?
- To spotkanie, na którym testujemy
członków naszego „stada” w walce na kije w pełnym kontakcie. Organizujemy dwa gatheringi rocznie w Szwajcarii oraz dwa
w Los Angeles w Stanach Zjednoczonych.
- Lubisz walczyć?
- Myślę, że każdy potrzebuje
sposobu, aby wyrazić siebie samego. Dla jednego to będzie malowanie, dla innego
muzyka. Ponieważ nie byłem nigdy zbyt utalentowany w tych dziedzinach, wybrałem
walkę. I to jest mój sposób na wyrażanie siebie.
- Twoje najlepsze doświadczenia związane ze sztukami walki?
- Oczywiście wspaniałe są wspomnienia z uczestnictwa w kolejnych gatheringach. Do tego uwielbiam
podróżować po świecie i spotykać ludzi. Uwielbiam nauczać i uczyć się od ludzi
pochodzących z odmiennych kultur.
- Jaką rokujesz przyszłość dla DBMA w Europie?
- Bardzo się cieszę widząc jak DBMA
rozwija się w całej Europie. Mamy grupy treningowe w różnych krajach i cieszy
mnie to, z jaką pasją i zaangażowaniem trenują ludzie. Dog Brothers rozwija się
także dlatego, że od dwóch lat w Europie mamy własny gathering. To naprawdę pomaga. Ludzie mogą doświadczyć walki w
pełnym kontakcie bez konieczności podróżowania do USA.
- Co sądzisz o grupie treningowej w Polsce?
- Jestem zadowolony, że mamy w Polsce grupę treningową w
Bydgoszczy. Cieszę się także ze mamy trenera Tomka Jurkiewicza, który jest
liderem tej grupy. Ten człowiek uprawia sztuki walki z ogromną pasją i posiada
duże umiejętności. Uważam, że jest dobrym nauczycielem, podobnie jak
wojownikiem. Bardzo podobało mi się na seminarium, które miałem okazję
prowadzić w Bydgoszczy po raz pierwszy w tym roku. Widziałem tam dużo energii i
wszyscy ciężko trenowali. Nie mogę się doczekać kolejnego spotkania.
- Dziękuję za rozmowę.
- Nie ma za co, to dla mnie
przyjemność.
szw7 51.pdf (
757.66 KB)
szw7 52.pdf (
981.01 KB)
szw7 53.pdf (
704.08 KB)
szw7 54-55.pdf (
2.09 MB)